﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Nowy etap walki rozpoczęty”> 
<author_1=”Pierre Courtade”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="11">
<date=”1954-11-04”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Pamiętajmy, że układ o „europejskiej wspólnocie obronnej” był już przez rządy podpisany i że ruch ogólnonarodowy, który uniemożliwił jego ratyfikację, dał rezultaty dopiero po upływie kilku miesięcy.
Zasadnicza różnica polega na tym, że obecnie musimy szybciej działać, że rozporządzamy nie miesiącami, ale zaledwie tygodniami. I to jest nasza pierwsza trudność. Uruchomimy wszystkie siły, aby ją pokonać. Już teraz jesteśmy świadkami prawdziwej mobilizacji wszystkich sił pokoju, które wykazują, że walka będzie prowadzona energicznie z wolą doprowadzenia jej do zwycięstwa. 
Druga trudność — również nowa w porównaniu z okresem walki przeciw „europejskiej wspólnocie obronnej” — polega na tym, że rząd Mendes-France'a stworzył w kraju pewne złudzenia, które nie istniały w okresie poprzednich rządów. W oczach niektórych ludzi we Francji Mendes-France pozostaje nadal człowiekiem, który przyczynił się w Genewie do zawieszenia broni w Indochinach, jakkolwiek jest rzeczą oczywistą, że doszło do tego dzięki naciskowi mas ludowych, a przede wszystkim dzięki bohaterskiej walce narodu wietnamskiego. Ponadto niektórzy ludzie przypisują Mendes-France'owi pewien udział w odrzuceniu „europejskiej wspólnoty obronnej”, jakkolwiek dalszy rozwój wydarzeń, wykazał niezbicie, iż jest on zwolennikiem tak zwanej „zjednoczonej Europy”. Należy do tego jeszcze dodać demagogiczne obietnice poprawy bytu, propagowane przez prasę rządową, które wywołują złudzenia wśród pewnej części ludzi pracy. 
Jednak wszystkie te sprawy nie mogą zaciemnić obrazu i zasadnicze fakty, dotyczące remilitaryzacji Niemiec zachodnich stają się dla ogółu coraz jaśniejsze i coraz bardziej kompromitujące rząd.
Zresztą sam rząd tak dobrze zdaje sobie sprawę z nastrojów społeczeństwa, że w ciągu ostatnich kilku dni pomija całkowitym milczeniem układy paryskie, jak gdyby — według określenia oficjalnego dziennika „Monde” — „karta została już odwrócona”. Oczywiście karta nie została odwrócona, a przeważająca część opinii publicznej jest na nowo zaalarmowana. Rozpoczyna się nowy, ważny etap walki. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
